Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świąteczny Maraton Czytelniczy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świąteczny Maraton Czytelniczy. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 grudnia 2017

plany czytelnicze: świąteczny maraton czytelnicy

Książki, których nie ma na zdjęciu posiadam w ebookach ;)

Po raz już trzeci razem z Kitty z Biblioteczki Ciekawych Książek organizujemy Świąteczny Maraton Czytelniczy. W tym roku odbędzie się on w dniach 25-30 grudnia i tak, jak uprzednio na każdy dzień przypada osobna kategoria, przy której interpretacji zostawiamy wam wolną rękę, możecie też dobrać sobie jedną książkę do kilku kategorii. No i przede wszystkim jako, że mamy dzisiaj imieniny jednej z najważniejszych, świątecznych postaci to chciałybyśmy go uczcić dzieląc się stosikami, które planujemy przeczytać w trakcie maratonu. Zachęcamy również was do podzielenia się swoimi planami w komentarzach pod tym postem lub na własnym blogu.


Tradycyjnie pierwszego dnia zapoznamy się z kolejnymi świątecznymi pozycjami. Przyznam, że z tą kategorią miałam chyba największy problem. Nie chciałam w tym roku po raz kolejny czytać Opowieści wigilijnej, więc stawiam na innego klasyka, czyli Dziadka do Orzechów E.T.A Hoffmana, o której nie wiem zbyt wiele, ale mam nadzieję, że również mi się spodoba.


Tu z kolei wahałam się między książką, którą dostanę na święta od przyjaciółki, a którąś z tych, które już czekają na mojej półce. Ostatecznie wygrało nadrabianie zaległości i będę czytała Krzyk Icemarku Stuarta Hilla, z tą piękną bielutką okładką i jeszcze piękniejszym zaprzęgiem u góry ;)


Wcześniej oglądałam tylko film i ogólnie będzie to moje pierwsze spotkania z twórczością Gaimana w jego typowym stylu, ale pamiętam, że właśnie w ekranizacji  Koraliny bardzo ważny był wątek rodziny głównej bohaterki. Dodatkowo jest to naprawdę króciutka książka, więc idealnie nada się na maraton.


Kolejna kategoria, z którą miałam nie lada orzech do zgryzienia, ponieważ pasowało mi tu jedynie To Kinga, ale nie chciałam przesadzać i brać ponad 1000 stronicowej cegły na maraton czytelniczy, dlatego mocno poszłam we własną interpretacje. Wybrałam Księcia i Żebraka, ponieważ przedstawiciele władzy, z których jeden jest wspomniany w tytule zazwyczaj strasznie się obżerają, nie tylko od święta.


Tutaj z kolei znowu postawiłam od razu na konkretną książkę, czyli Króla Kier Aleksandry Polak, ponieważ wywołuje silne i natychmiastowe skojarzenia z cyrkiem, a w cyrku można się świetnie bawić!


 No i ostatniego dnia przeczytam książeczkę, która leży u mnie w domu niesamowicie długo czekając na przeczytanie. Kupiłam ją, ponieważ kojarzyła mi się z moim ulubionym filmem, ale jakoś tak nie było okazji jej przeczytać. Opowiada o mężczyźnie, którego odmienia choroba.

To jak, poczytacie z nami przez te kilka świątecznych dni? ;) Jeszcze raz zachęcam do dzielenia się swoimi planami czytelniczymi, jeśli bierzecie udział no i niesamowicie nie mogę się go już doczekać! Mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawić.

wtorek, 6 grudnia 2016

TBR na Świąteczny Maraton Czytelniczy!

Pewnie jesteście już zniecierpliwieni oczekiwaniem na zdradzenie maratonowych kategorii, a ja nie mam nawet sumienie trzymać was dłużej w niepewności. Chciałabym tylko życzyć wam wszystkich wesołych Mikołajek i, żebyście w butach znaleźli mnóstwo słodyczy! :) I już przechodzę do najważniejszej części posta.







A wy jakie macie plany na nasz maraton? Chętnie je poznamy! Możecie podzielić się nimi w komentarzach lub na własnych blogach.
Nie mogę się doczekać wspólnej zabawy! :D


wtorek, 15 listopada 2016

Świąteczny maraton po raz kolejny?!


Pamiętacie zeszłoroczną zabawę, którą zorganizowałam razem z Kitty Aillą z bloga Biblioteczka Ciekawych Książek? Podobała się wam? No to na pewno ucieszy was informacja, że w tym roku znowu mamy zamiar ją zorganizować! Wygrzebiemy się spod podręczników, zeszytów oraz repetytoriów maturalnych, żeby odetchnąć i chociaż przez pięć dni wspólnie z wami przeczytać kilka ciekawych książek nawiązujących do tego wesołego, rodzinnego święta. 

Tak samo, jak w ubiegłym roku maraton będzie trwał od 26 do 30 grudnia. Znowu przygotowałyśmy pięć kategorii, które przypadają na każdy dzień zabawy. Niedługo podzielimy się z wami naszymi własnymi stosikami i kategoriami ;)

Zachęcamy również do dzielenia się z nami swoimi maratonowymi stosikami i dołączenie do grupy na facebooku Maratony Czytelnicze Suomi i Kitty, gdzie wszyscy możemy na bieżąco dzielić się swoimi osiągnięciami! :)


środa, 30 grudnia 2015

Świąteczny Maraton Czytelniczy - podsumowanie.

Przepraszam bardzo za mój brak odpowiedzi przez ostatnie dni maratonu, ale tak jak już pewnie wspominałam okazało się, że mój sylwestrowy wyjazd wypadł kilka dni wcześniej. Nie przeszkodziło mi to jednakw wypełnieniu jeszczego jednego i kawałka maratonowego zadania. W ten sposób zaliczyłam ich całe trzy! Trzy pierwsze, ponieważ ja postanowiłam jechać w podanej przez kolejności. Przez połowę pierwszego dnia świąt udało mi się przeczytać Opowieść Wigilijną Charlesa Dickensa, a następnie podczas family party hard rozpocząłam czytanie Na złym tropie Leeny Lehtolainen, dzięki czemu byłam 115 stron do przodu, jeśli chodzi o dzień drugi. Podczas następnej doby skończyłam czytanie tego fińskiego kryminału, ale miało to miejsce późnym wieczorem, więc nie rozpoczynałam kolejnej. Trzeciego dnia jechałam do przyjaciółki naszą sylwestrową imprę, ale podczas jazdy autobusem udało mi się przeczytać połowę Ruin Gorlanu Johna Flanagana, które skończyłam czwartego dnia maratonu. Tego samego dnia postanowiłam wrócić do książki rozpoczętej jeszcze przed maratonem - Objawienia Daniela Grepsa. Udało mi się je skończyć dnia następnego. Zaraz po nim rozpoczęłam czwarte maratonowe zadanie, czyli Częściowców Dana Wellsa, których niestety nie udało mi się skończyć. W taki sposób spędziłam cały maraton! A wam jak poszło? :)

PS. Przyjaciółka to też książkoholik, więc nie było problemu z czytaniem ;)




Rozpoczęte, ale nie skończone:



niedziela, 27 grudnia 2015

Świąteczny Maraton Czytelniczy - Day #2

Dziś widzimy się dużo, dużo później niż wczoraj. Z tego względu, że książka była trzy razy dłuższa niż czytana pierwszego dnia maratonu Opowieść Wigilijna. Ale dzięki temu mogłam przeczytać wczoraj trochę Na złym tropie na zapas, a dokładniej to byłam 115 stron do przodu jeśli chodzi o dzisiejsze zadanie. Teraz wychodzę na zero. :) Książkę Lehtolainen skończyłam góra godzinę temu, choć w pewnym momencie szczerze zaczynałam w to powątpiewać, bo niesamowicie spodobali mi się bohaterowie! Nie chciałam żegnać się z Marią, Anttim, Ville, Ursulą, Pekką i wieloma innymi (trochę ciężko mi myśleć o nich, jako o policjantach, bo te męskie imiona to noszą moi bohaterowie ze skoczni narciarskiej, oprócz Pekki - byłego trenera nigdy nie lubiłam). Zagadka kryminalna na tej książce dzieje się na tle zaplecza sportowego - trenerów, związków, dopingu itp. - i szczerze powiedziawszy to w pewnym momencie, na samym początku książki, przestałam starać się na siłę łączyć wątki w jedną całość, a tylko nad zapamiętaniem tych ważniejszych. Leena niesamowicie mnie zaskoczyła pod sam koniec powieści, ale nie tylko to działa na jej ogromny plus. Bawiłam się przy tej książce niesamowicie, bo akcja rozgrywała się na terenach mojego ukochanego kraju, w którym nigdy jeszcze nie byłam, wiec mogłam poznać go trochę bardziej od podszewki i dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy, jak np. faktu, że nazwa marki Nokia pochodzi od nazwy miasteczka w okolicach Tampere, że mieszkańcy małych miejscowości fińskich żyją w jakiś dziwnych sektach, które mają jeszcze bardziej rygorystyczne wykazy grzechów niż chrześcijaństwo, na którego zresztą podstawie są zbudowane (ale nie jestem pewna), że Finowie mają jakie dziwne zamiłowanie do grzybów i grzybobrania (oby to tylko chodziło o tych bohaterów, bo ja nie znoszę grzybów). Znalazłam również nowe, prześliczne, fińskie imię dla chłopca. Jednym słowem niesamowicie się przy niej bawiłam! :) A wam jak idzie?


sobota, 26 grudnia 2015

Świąteczny Maraton Czytelniczy - Day #1

Nie owijając w bawełnę i mówiąc szczerze, choć maraton był moim pomysłem to podchodziłam do niego dość sceptycznie - głównie z powodu faktu, że nie czytam zbyt szybko, a czytanie jest ściśle uzależnione od mojego humoru - ale wychodzi na to, że wchodzę w niego z całkiem niezłym wynikiem. Przed południem, a dokładniej około godziny jedenastej wypełniłam już dzisiejsze zadanie. Klasyk z motywem świątecznym, czyli w moim przypadku Opowieść Wigilijna Charlesa Dickensa, został przeczytany. Taki dobry wynik zawdzięczam dobrej znajomości tej książki, dzięki czemu nie musiałam zwracać uwagi na zrozumienie tekstu, a jedynie na przypomnienie sobie dokładnych fragmentów i niektórych wątków. Bo uwierzycie, że ja kompletnie zapomniałam o tym, że Scrooge miał siostrzeńca, a starsze dzieci Crachitów również pracowały na utrzymanie rodziny? Wypełniłam zadanie i to w sumie mogłoby być na tyle jeśli chodzi o drugi dzień świąt, ale nawet zważając na fakt, że jestem w gości u rodziny nie zrzuciłam masztu. Postanowiłam nadrobić trochę na jutrzejszy dzień, bo czeka mnie dość długa, bo prawie 400 stronicowa lektura Na złym tropie Leeny Lehtolainen. Jak na tę chwilę jestem około 70 stron do przodu. Jutro na pewno nie poddam się zgubnemu przyciąganiu internetu, żeby ją dokończyć! To całkiem interesująca zagadka kryminalna ze sportem i Finlandią w tle, choć może nie tą dyscypliną, która mnie interesuje. :) Bierzecie udział? Jak wam idzie? Udało się z dzisiejszym zadaniem, czy dalej walczycie? Jaka to książka?

poniedziałek, 14 grudnia 2015

TBR - Świąteczny Maraton Czytelnicy.

Dziś jest ten wielki dzień, kiedy będziecie mogli poznać moje plany czytelnicze i kategorie na maraton, który zaplanowałyśmy razem z Kitty. Nie czytam szybko, więc na pewno będzie to duże wyzwanie, ale będę zadowolona, jeśli przeczytam przynajmniej trzy książki z tych pięciu. :D


Malutkie naciągnięcie, bo wśród książek do przeczytania nie mam nic, co działoby się zimą, więc wezmę sobie książkę pisarki z Finlandii - kraju, który nierozerwalnie kojarzy się z zimą.

A właściwie to w stosiku do przeczytania nie ma żadnej książki, którą podarował mi ktoś inny niż ja sama, więc po prostu poczekam sobie do świąt i zobaczę, czy coś dostanę, a jak nie to przeczytam sobie coś po raz drugi. :D




Oto co ja będę czytać! A wy? :)
Przypominam, że termin maratonu to 26-30 grudnia, a chętni do jednoczesnej zabawy i integracji zaproszeni są na naszą facebookową grupę wsparcia >>> o, tutaj <<<
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...