środa, 6 lutego 2019

stephen king challenge - 2019


Dzisiaj chciałabym również podsumować swoje dokonania w wyzwaniu, które dokładnie rok temu przeniosłam i przetłumaczyłam tutaj ze strony listchallenges. Jak sama nazwa wskazuje jest to wyzwanie polegające na przeczytaniu wszystkich, do tej pory wydanych, książek Stephena Kinga.

Zacznijmy w ogóle od tego, że w ciągu roku ich liczba zwiększyła się o dwie pozycje, a zatem mam ich do przeczytania nie 69, a 71. Co najlepsze przeczytałam dokładnie tyle, ile ich przybyło, czyli dwie, a były to Buick 8 oraz Pudełko z guzikami Gwendy. Wychodzi z tego prosta kalkulacja, że przede mną nadal 56 książek mojego ulubionego autora.

Poniżej możecie jeszcze zobaczyć, które mam już za sobą.

  • Carrie ☐
  • Miasteczko Salem ☑
  • Lśnienie ☑
  • Rage ☐
  • Bastion ☐
  • Nocna Zmiana ☐
  • Martwa Strefa ☑
  • Wielki Marsz ☑
  • Podpalaczka ☑
  • Danse Macabre ☐
  • Cujo ☐
  • Ostatni Bastion Barta Dawesa ☐
  • Uciekinier ☐
  • Roland ☐
  • Cztery Pory Roku ☐
  • Christine ☑
  • Rok Wilkołaka ☑
  • Cmętarz zwieżąt ☑
  • Talizman ☐
  • Chudszy ☑
  • Szkieletowa Załoga ☐
  • To ☑
  • Powołanie Trójki ☐
  • Oczy Smoka ☐
  • Stukostrachy ☑
  • Misery ☐
  • Mroczna Połowa ☐
  • Czwarta po północy ☐
  • Ziemie jałowe ☐
  • Sklepik z marzeniami ☑
  • Gra Geralda ☐
  • Dolores Claiborne ☐
  • Marzenia i koszmary ☐
  • Bezsenność ☐
  • Rose Madder ☐
  • Zielona Mila ☑
  • Desperacja ☐
  • Regulatorzy ☐
  • Czarnoksiężnik i kryształ ☐
  • Worek Kości ☐
  • Pokochała Toma Gordona ☐
  • Serce Atlantydów ☐
  • Jak pisać. Pamiętnik Rzemieślnika ☐
  • Łowca Snów ☑
  • Czarny Dom ☐
  • Buick 8 ☑
  • Wszystko jest względne. 14 mrocznych opowieści ☐
  • Wilki z Calla ☐
  • Pieśń Susannah ☐
  • Mroczna Wieża ☐
  • Colorado Kid ☐
  • Komórka ☐
  • Historia Lisey ☐
  • Blaze ☐
  • Ręka Mistrza ☐
  • Po zachodzie słońca ☑
  • Pod kopułą ☐
  • Czarna Bezgwiezdna Noc ☐
  • Dallas '63 ☐
  • Wiatr przez dziurkę od klucza ☐
  • Joyland ☑
  • Doktor Sen ☐
  • Pan Mercedes ☐
  • Przebudzenie ☐
  • Znalezione nie kradzione ☐
  • Bazar Złych Snów ☑
  • Koniec Warty ☐
  • Pudełko z Guzikami Gwendy ☑
  • Śpiące Królewny ☐ - w trakcie ;)
  • Outsider ☐
  • Uniesienie ☐ 
Bierzecie udział w jakiś wyzwaniach lub stworzyliście swoje? Może chętnie dołączylibyście do mojego?

piątek, 1 lutego 2019

podsumowanie stycznia


Tegoroczny styczeń zapowiada kolejny intensywny rok, ale mam nadzieję, że chociaż lepszy niż poprzedni. Minął mi przede wszystkim na pracy oraz studiach, w szczególności zaliczeniach. Na luty został mi właściwie tylko jeden egzamin, który jest w sumie drugim terminem. Chociaż bardzo sie go obawiam, bo to trudny przedmiot, chciałabym go zaliczyć. Na szczęście w tym całym zamieszaniu udało mi się znaleźć również trochę czasu dla bloga i dla swojego czytelnictwa.

PRZECZYTANE

Udało mi się skończyć dokładnie cztery książki. Trzy z nich widzicie powyżej, a czwartą czytałam w formie ebooka. Na samym początku skończyłam lekturę Filarów Światów Anne Bishop i choć miała ona kilka mankamentów to w sumie czytało mi się ją w miarę przyjemnie. Następnie poznałam dwie świetne powieści z gatunku science fiction, czyli Panią Czterdziestu Żywiołów oraz Szablon. Obie miały w sobie coś, co mnie urzekło. Ostatnią była książka Lucindy Riley Siedem Sióstr, która dla mnie była dużym wyjściem poza strefę komfortu i bardzo trafnyMm wyborem. Mam też rozpoczęte trzy inne powieści, które w najbliższym czasie będę kontynuować. Są to: Siedem Bram Adama Fabera, Śpiące Królewny Stephena Kinga i jego syna Owena oraz Immersja Ericka Pola, w którą jakoś nie mogę się wciągnąć.

POSTY

Moje nadrabianie zaległych recenzji idzie bardzo dobrze. Dawno już zamknęłam lektury z wakacji i obecnie zajmuję się tymi październikowymi, a więc niebawem zamknę ubiegły rok i mam nadzieję wyjdę na prostą. W styczniu pojawiło się ich sześć, z czego trzy były zaległe i bardzo chciałam je napisać. Opowiadałam wam o Czarnym Amulecie Adama Fabera, Małym Lichu i tajemnicy Niebożątka i Pierwszym Słowie Marty Kisiel oraz cudownej Ameryce w Ogniu Omara El Akkady, a także dwóm powieściom recenzowanym na bieżąco, czyli Filarach Świata Anne Bishop i Wiara, miłość, śmierć Petera Gallerta i Jorga Reitera. Poza tym napisałam również dwa posty na temat zeszłego roku oraz skonfrontowałam swoje zeszłoroczone '100 książek...'.

Luty wcale nie zapowiada się na spokojniejszy miesiąc. Wybieram się na ferie do Budapesztu, a kolejny semestr zaczynam już 15 lutego. Myślę jednak, że jak zawsze nie zaniedbam przy tym bloga.

A jak wam minął miesiąc? Przeczytaliście coś wartego uwagi? A może planujecie jakiś zimowy wyjazd?

środa, 30 stycznia 2019

ameryka w ogniu - omar el akkada


Piszę to ostatnio dość często, ale po raz kolejny trudno znaleźć mi odpowiednie słowa na temat tej konkretnej powieści. Co wycisnę z siebie kilka zdań to znów je usuwam, ponieważ w niezbyt wystarczający sposób pokazują co chciałabym powiedzieć lub po prostu zbyt wiele zdradzają na samym wstępie. Muszę ważyć każdy wyraz, ponieważ Ameryka w Ogniu należy do tych książek, których być może nigdy nie będę w stanie właściwie zrecenzować. Ona po prostu w ten odpowiedni sposób uderza w samo sedno problemu, który porusza.

W 2074 roku Stany Zjednoczone pogrążają się w drugiej wojnie secesyjnej. Tym razem powodem podziału jest kwestia ustawy, która zakazuje wydobywania kopalnianych źródeł energii, kiedy jest to głównym źródłem utrzymania biednego południa. Całość historii obserwujemy z punktu widzenia sześcioletniej Sarat, która z biegiem historii zmienia się z beztroskiej dziewczynki w kobietę, która jest bezlitosnym narzędziem w rękach jednej ze stron konfliktu.

To już jest ten moment, że muszę zacząć opowiadać o tym, co takiego urzekło mnie w powieści Omara El Akkady, ale w dalszym ciągu to dla mnie niesamowicie trudne. Już sama książka nie należy do prostych i przyjemnych. Nie jest to tylko opowieść o wojnie, która w niedalekiej przyszłości może dopaść nas samych, ale również bardzo bolesna historia przemiany człowieka, dzieje rodziny czy obraz społeczeństwa pod jej wpływem. Sarat gra tutaj pierwsze skrzypce.

Autor przytacza kilka faz życia dziewczyny, gdzie nie tylko wojna, ale również i ludzie mieli ogromny wpływ na jej tragiczny wybór drogi życiowej. Sarat to taka typowa chłopczyca, która nie lubi się malować, a płeć przeciwna interesuje ją jedynie jako kompani do zabawy czy pracy. Jest silną, niezależną i odważną jednostką, jednak nie zawsze myśli o daleko idących konsekwencjach swoich czynów. Z tego powodu dość prosto nią manipulować.

Na jej tle możemy również obserwować losy rodziny Chestnutów, na których wojna odbiła ogromne piętno. Od początku starali się o polepszenie swojego bytu, jednak doprowadziło to tylko do śmierci głowy rodziny. W późniejszym wieku, również poprzez działania wojenne, dzieci straciły również matkę, a najstarszy z nich został okaleczony do końca życia. Zaraz po Sarze to właśnie młodego Simona było mi najbardziej żal. Chłopak pełen był gniewu po stracie ojca oraz z powodu nieakceptacji ze strony matki. Wstąpił do legii buntowników, a potem stał się ciężarem dla sióstr i cudem dla ludzi, którzy tłumnie do niego przybywali. Z kolei siostra bliźniaczka głównej bohaterki, Dana, była jakby gdzieś z boku. Była jej totalnym przeciwieństwem. Wielokrotnie się kłóciły, a jednak były dla siebie wyjątkowe.

Przez to, że Sarat często zmieniła miejsca swojego pobytu obserwowaliśmy różne strony społeczeństwa w czasie konfliktu zbrojnego. Najpierw ci, którzy są jakby obok. Nie biorą bezpośredniego udziału w walkach, ale to ich najbardziej dotykają straty. Następnie społeczność obozu dla uchodźców czy ludzie, którzy końca poszukują już tylko w cudach takich, jak Simon. Przede wszystkim jednak ci, którzy są bezpośrednio zamieszani w cały ten bałagan.

Najważniejszym i najmocniejszym punktem całej historii są oczywiście bohaterowie, jednak nie mogę zapomnieć o fabule, która wielokrotnie mnie zaskakiwała. Sam styl autora idealnie pasuje do tego typu książki. Wydaje się nieco surowy, jednak genialnie i barwnie sprawozdaje wydarzenia. Choć może nie wprost, ale genialnie opisuje również emocje i uczucia bohaterów.

W dalszym ciągu mam wrażenie, że ten tekst nie jest w stu procentach taki, jak bym chciała. Możliwe jednak, że nic lepszego nie uda mi się napisać, wiec nie będę narzekać. Ameryka w Ogniu jest niezmiernie trudną książką. Mimo, że jej sens i ciężar dociera najmocniej dopiero w momencie zakończenia. Autor dogłębnie przedstawia nam psychikę bohaterów w obliczu wojny oraz straty. Nie jest to na pewno książka dla każdego, ale mam nadzieję, że jeśli kogoś z was w tym momencie zainteresowała to się na niej nie zawiedzie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...