Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tydzień z suomi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tydzień z suomi. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 sierpnia 2016

Tydzień z Suomi: Roczne podsumowanie pracy bloga.


Z okazji pierwszych urodzin mojej Biblioteczki przygotowałam dla was pierwszy w historii istnienia bloga maraton blogowy i nazwałam go Tygodniem z Suomi. W trakcie jego trwania chciałabym przybliżyć wam moją osobę w perspektywie czytelnika i bloggera mimo iż przez ten rok zdążyliście mnie całkiem dobrze poznać, ale mam nadzieję, że niektórymi rzeczami uda mi się was zaskoczyć.

Ten tekst towarzyszył nam przez wszystkie poprzedni dni świętowania urodzin Biblioteczki, ale tylko dzisiaj będzie on zaznaczony, jako cytat, ponieważ ostatni post, nie będzie pasował do tematyki akcji. Zamierzam poświęcić go na roczne podsumowanie mojej pracy tutaj. Chciałabym napisać o tym co osiągnęłam, w czym brałam udział, ale przede wszystkim chciałabym podziękować wielu osobom, które wspierały mnie w prowadzeniu tego bloga. Wiem, że moje słowa pewnie będą oklepane i czytaliście je już w wielu, innych urodzinowych postach, ale te będą wyjątkowe dla mnie, bo płyną prosto z mojego serca. 

Po pierwsze jestem niesamowicie dumna z samej siebie, bo jak już wcześniej pisałam w jednym poście cechuje mnie niesamowity słomiany zapał, więc to, że Biblioteczka przetrwała ten rok i nie zniknęła z blogosfery zaliczam do swoich sukcesów. Kolejnym jest to, że prowadzę ją w miarę regularnie i posiadam jakiś tam niewielki zapas postów, który mam nadzieję w najbliższej przyszłości znaczenie się powiększy (z wcześniej wspomnianego powodu). Dość regularnie udaje się mi też wpadać do was i zostawiać po sobie chociaż jakiś niewielki komentarz oraz przede wszystkim czytam dużo więcej książek niż przed założeniem bloga, więc myślę, że jest ze mnie całkiem dobry blogger, jeśli tak mogę się wyrazić. Poza tym bardzo cieszą mnie statystyki, jakie uzyskuje Biblioteczka, choć nie są one bardzo imponujące. W ciągu roku zebrałam ponad trzydzieści siedem tysięcy wyświetleń, prawie dwa tysiące komentarzy, stu dwudziestu pięciu obserwatorów i trzy współprace recenzenckie. Zorganizowałam Polecajkę, której ostatni turnus czeka sobie, aż zdecyduje się ją wreszcie opublikować, czytelnicze wyzwania Czytam nie tylko Amerykanów!, dwa, świąteczne maratony czytelnicze razem z Kitty Aillą oraz wreszcie zdecydowałam się w jakiś bardziej rozważny sposób organizować sobie czasy, a żeby nie stawiać hobby nad nauką, ale też go nie zaniedbywać.

Po drugie chciałabym podziękować wszystkim tym stu dwudziestu pięciu obserwatorom, ale w szczególności kilku dziewczynom, z którymi utrzymuje prywatnie całkiem dobry kontakt i mogę w sumie zwierzyć im się nie tylko z moich pomysłów, ale również wielu innych rzeczy - są nimi Ania, Kitty Ailla czy Ola K.. Jednak najbardziej chcę przekazać podziękowania mojej najwspanialszej przyjaciółce Gosi, która jest autorką mojego avataru oraz tego urodzinowego arta, ale również ona bardzo często mi pomaga przy tworzeniu koncepcji postów, wytyka mi błędy w nich no i przede wszystkim mogę porozmawiać z nią o wszystkim. Na koniec jeszcze chciałabym bardzo podziękować panu Dawidowi z Genius Creations, panu Oskarowi z Sine Qua Non oraz pani Paulinie z Colorful Media za przyjęcie mnie w poczet swoich recenzentów. Jestem ogromnie wdzięczna za niesamowite teksty, które dzięki wam mogę przeczytać.

I co ja właściwie mam jeszcze napisać? Chyba tyle, że nie mogę uwierzyć w słowa "to już rok!" oraz, że niesamowicie cieszę się, że zdecydowałam się prowadzić bloga recenzenckiego, ponieważ dzięki temu poznałam więcej wspaniałych ludzi, z którymi mogę dzielić swoją pasję, których chciałabym poznawać więcej. Jeszcze raz wam wszystkim bardzo dziękuję i mam nadzieję, ze za rok również będę mogła coś takiego zorganizować. :)


czwartek, 4 sierpnia 2016

Tydzień z Suomi: Życie Suomi w książkach.


Z okazji pierwszych urodzin mojej Biblioteczki przygotowałam dla was pierwszy w historii istnienia bloga maraton blogowy i nazwałam go Tygodniem z Suomi. W trakcie jego trwania chciałabym przybliżyć wam moją osobę w perspektywie czytelnika i bloggera mimo iż przez ten rok zdążyliście mnie całkiem dobrze poznać, ale mam nadzieję, że niektórymi rzeczami uda mi się was zaskoczyć. Moja akcja powoli dobiega końca. Przed nami już tylko dwa posty - włącznie z dzisiejszym. Chyba trochę mi szkoda, bo całkiem dobrze bawiłam się przy ich tworzeniu, ale mam nadzieję, że za rok również będę mogła tak hucznie świętować. W przedostatnim dniu Tygodnia z Suomi chciałabym przedstawić wam książki, które są dla mnie szczególne lub stanowią jakiś przełomowy moment w moim życiu.

1. Moja pierwsza książka, czyli Baśnie Hansa Christiana Andersena, które otrzymałam od rodziców pod choinkę. Do niedawna jeszcze ją miałam. Była dość zmaltretowana przeze mnie, ale trzymała się kupy. Potem mama stwierdziła, że jestem już na nią za stara, więc mogę ją oddać swojej bratanicy, a teraz to ona w sumie już nie istnieje, bo była tak zniszczona, że nadawała się tylko na rozpałkę.

2. Ulubiona książka z dzieciństwa to Przygody Mikołajka dwóch francuskich panów, których nazwisk niestety nie pamiętam i nie chce mi się ich szukać, ale opowiadała o perypetiach pewnego chłopca i paczki jego kolegów ze szkoły. Zapamiętałam ją najlepiej, więc na pewno musiała być moją ulubioną, bo niewiele ich pamiętam.

3. Pierwszą lekturą, której nie przeczytałam byli Krzyżacy Henryka Sienkiewicza i wcale nie wstydzę się tego przyznać, ponieważ ta książka była tak niesamowicie nudna, że odłożyłam ją po około pięćdziesięciu ledwo wymęczonych stronach. Już wtedy nie znosiłam powieści historycznych, w których do dzisiaj namiętnie zaczytuje się mój tata.

4. Pierwsza książka przeczytana po bardzo długiej przerwie od czytania to Zmierzch Stephanie Meyer i miałam wtedy jakieś 13-14 lat. Był koniec roku i właściwie nic nie robiliśmy na lekcjach, więc stwierdziłyśmy z dziewczynami, że pójdziemy sobie na wagary. Jakimś cudem zawędrowałyśmy do biblioteki (pomijając fakt, że zaraz po wyjściu wpadłyśmy na nauczycielkę, z którą miałyśmy mieć akurat cały dzień zajęcia :|), gdzie przypomniało mi się o tym, że ostatnio głośno bardzo o tej książce i postanowiłam ją wypożyczyć, po czym całą serię pochłonęłam w jakiś miesiąc i dzięki temu wróciłam do takiego bardziej czynnego czytania, które potem i tak porzuciłam, a wróciłam do niego w technikum.

5. Książka, dzięki której ponownie powróciłam do czytania to Miasto Kości Cassandry Clare, choć właściwie nie chodzi o jej przeczytanie, tylko o to, że dzięki niej rozpoczęła się moja najwspanialsza, trwająca do dziś przyjaźń, o czym pisałam w 25 książkowych faktach o mnie, jak pewnie pamiętacie. :)

6. Moja ulubiona lektura szkolna to Zbrodnia i Kara Fiodora Dostojewskiego, ponieważ bardzo spodobała mi się koncepcja pokazania morderstwa z perspektywy samego zbrodniarz, a to przecież jest sam pierwowzór wszystkich innych książek z tym samym wątkiem. Rozpoczęła również moje zamiłowanie do rosyjskich klasyków.

7. Seria książek, która zajęła całkiem spory okres w moim życiu to Zwiadowcy Johna Flanagana, ponieważ czytam ich od około dziesiątego roku życia i wciąż nie skończyłam, ale skończę, bo właśnie przez tak długi okres czytania stała się cząstką mnie, ważnym elementem mojego życia no i kocham Willa.

8. Złodziejska Magia Trudi Canavan była książką, która przekonała mnie do założenia Biblioteczki po dwóch nieudanych próbach prowadzenia bloga książkowego. Powstała krótko po rozpoczęciu jej czytania, dlatego mimo moich najszczerszych chęci nie udało się jej być pierwszą zrecenzowaną powieścią.

9. Były nimi Umarłe Dusze Michaela Laimo, które paradoksalnie były książką ledwie przeciętną, ale do dziś pamiętam, że najbardziej nie podobało mi się w niej to, że użyte przez autora retrospekcje zniszczyły element zaskoczenia, zdradziły tajemnice Johna zanim on sam zdążył się jej domyślić.

10. No i wreszcie Studnia Zagubionych Aniołów Artura Laisena, która było moim pierwszym egzemplarze recenzenckim oraz jedną z najlepszych książek, jakie w życiu przeczytałam. Niesamowicie nie mogę doczekać się kolejnych części, które mam nadzieję niebawem ujrzą światło dzienne.

To były książek, które z jakiegoś szczególnego powodu zapisały się na kartach mojego życia. A jak to wygląda u was? Macie jakieś szczególne książki? :)


środa, 3 sierpnia 2016

Tydzień z Suomi: Co blogosfera sądzi o Biblioteczce Suomi?


Z okazji pierwszych urodzin mojej Biblioteczki przygotowałam dla was pierwszy w historii istnienia bloga maraton blogowy i nazwałam go Tygodniem z Suomi. W trakcie jego trwania chciałabym przybliżyć wam moją osobę w perspektywie czytelnika i bloggera mimo iż przez ten rok zdążyliście mnie całkiem dobrze poznać, ale mam nadzieję, że niektórymi rzeczami uda mi się was zaskoczyć. Trzeci dzień to dość szczególny dla mnie post, ponieważ postanowiłam sprawdzić, co sądzą o mojej działalności inni bloggerzy książkowi. Może tytuł jest lekko nieadekwatny, ponieważ jest ich zaledwie kilku, ale są to osoby, których opinia jest dla mnie całkiem ważna, ponieważ lubię ich samych czy ich blogi i jednocześnie wiem, że oni również śledzą moje poczynania. Jestem oczywiście świadoma, że to co tutaj robię nie jest idealne oraz daleko temu do idealności, dlatego nie wymagałam od nich samych peanów na część Biblioteczki. Podkreśliłam w moim zapytaniu, że mogą wyrzucić wszystkie błędy, jakie zauważyli, ponieważ celem tego postu i ogólnie wszystkiego, co się tutaj pojawia jest rozwój moich umiejętności i intelektu. Tylko dzięki swojej ciężkiej pracy doszłam do miejsca, gdzie jestem, wbrew opinii moich pierwszych pedagogów, że jestem głąbem i nie poradzę sobie w miejskiej szkole (to autentyczna opinia mojej pani z zerówki, która powiedziała to mojej mamie prosto w twarz w dniu, kiedy ta przekazała jej informację, że nie zostaję w wiejskiej podstawówce tylko idę się dalej uczyć do miasta - swoją drogą jestem bardzo wdzięczna mojej mamie za te decyzje, bo nie osiągnęłabym tego wszystkiego, co mam).

Nie jestem na bieżąco z tym, co się dzieje w Biblioteczce Suomi, jednak kiedy już tam wpadam to wychodzę po jakimś czasie, bo wiem, że mam co nadrobić i jest o czym poczytać. Za każdym razem trochę się irytuje, że nie czytuję regularnie, bo z tego co widzę, to autorka stojąca za tym blogiem jest bardzo miłą osobą. Co jeszcze? Zorganizowała Polecajkę, dzięki której poznałam dwie ciekawe autorki i w końcu zabrałam się za słynną Cassandrę Clare. Czy jest coś, co mogę jej zarzucić? Może to, że porzuciła pomysł z tą akcją, jednak chyba to rozumiem, dlaczego. Zresztą wskrzesiła akcję "Czytam nie tylko Amerykanów!" i chwała jej za to, bo to też wprowadza jakąś różnorodność do kanonu lektur osób zaangażowanych. Samej Ani życzę wytrwałości, bo pierwszy rok to ważny krok i trzeba być tak samo upartym w tym okresie, jak i następnych latach, bo z tego co widzę miałaś bardzo pracowity rok i mam nadzieję, że nie zaprzepaścisz tego.

Na blogu Suomi wygodnie czyta się recenzje - są krótkie i zwięzłe, do tego pisane dużą czcionką, więc nie męczą oczu. Łatwo znaleźć to, czego się szuka, choć uważam, że przydałoby się archiwum, ponieważ gorzej z szukaniem postów okołoksiążkowych. Żałuję, że podupadł cykl polecajkowy i wyzwania czytelnicze zostały na pewien czas zawieszone, ale mam nadzieję, że kiedy na przyszły rok będę szukała wyzwań, Suomi udoskonali swoje i będę mogła wziąć w nich udział, bo w środku roku jakoś nie lubię zaczynać wyzwań. :) To, o czym chciałabym powiedzieć to cudowna, delikatna kolorystka  bloga. <3


Biblioteczka to miejsce, gdzie Suomi dzieli się nie tylko swoimi książkowymi zachwytami, ale i całą sobą. Właśnie to jest powód, dla którego lubię czytać jej recenzje, ze tę pasję i miłość do książek, którą widać w każdej z opinii. W każdej zostawia cząstkę siebie. Zazdroszczę głowy pełnej pomysłów, które mnoży na potęgę. Podejrzewam jednak, że wywiady z książkoholikami, TAGi, czy wyzwania to tylko niewielka próbka tego, co drzemie w głowie Ani.
Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin Twojego czytelniczego zakątka w blogosferze. Wytrwałości, bo pomysłów wiem, że Ci nie zabraknie.


Suomi i jej Biblioteczka. Znamy się chyba od początku, a nawet wcześniej - odkąd ja zaczynałam w blogosferze. Suomi wspierała mnie w prowadzeniu mojego bloga, a kiedy ona sama zaczęła publikować swoje niesamowite teksty, nie mogłam się powstrzymać, żeby się odwdzięczyć. Zawsze polecam Biblioteczkę ludziom, którzy szukają czegoś ciekawego w sieci, bo to wspaniałe miejsce, żeby przeczytać coś wartościowego. Suomi nie koloryzuje, kiedy jej się coś nie podoba to po prostu to pogrąża. Nie muszę także wspominać o jakości wywiadów z innymi bloggerami, które można przeczytać na blogu. Sama miałam okazję odpowiedzieć na kilka pytań i wspominam tą akcję bardzo dobrze. Bardzo lubię otwartość Suomi, jej szczerość wobec czytelników, no i samo pióro. Właśnie przez styl pisania, niecierpliwie czekam na tę książkę, którą pisze (podejrzewam, że jakiś tajemniczy kryminał). Ponieważ Biblioteczka kończy już rok, chciałabym tylko życzyć dalszych sukcesów, zapału i wytrwałości, które są już widoczne, ale trzymam kciuki, żeby pozostały takimi przez kolejne lata pracy. Powodzenia! :)

Kornelia ze Słownika Sztuki


Suomi - zwykła dziewczyna z pasją i marzeniami. Swoją Biblioteczkę prowadzi rzetelnie i regularnie, jej wypowiedzi są zwięzłe, sensowne i logiczne. Mimo drobnych błędów językowych, uwielbiam czytać jej wpisy i tu, na Biblioteczce, i kolejne rozdziały jej fanfiction. Moje ulubione? Córki śnieżycy, zdecydowanie. O czym marzy nasza Finka? O wydaniu książki, w czym bardzo ją popieram i chcę być pierwszą, która to przeczyta. Zastrzegam sobie prawo do pierwszego egzemplarza z autografem! Jestem pewna, że gdyby nadesłała swoją pracę, wydawnictwo chętnie by ją wydało. Skoro mi się udało, to tobie na pewno też się uda! Z okazji urodzin bloga chcę Ci życzyć: lekkiego pióra, weny, pomysłów na wpisy, grona czytelników i, co najważniejsze, satysfakcji z tego co robisz.

Monika Karolina z Recenzji Moniki Karoliny


Kiedy założyłam bloga, Suomi była jedną z pierwszych osób, które zaczęły go komentować i podejrzewam, że gdyby nie jej wsparcie na początku, nie byłoby mnie tutaj. A teraz Biblioteczka Suomi kończy rok i kurczę, jestem z niej taka dumna! Jak każdej bloggerce, zdarzały się jej wzloty i upadki, w pewnym momencie Biblioteczka przestała przypominać miejsce w sieci , jakie wymarzyła sobie Suomi, ale udało jej się powrócić na właściwie tory i chyba za to doceniam ją najbardziej. Potrafiła dostrzec swoje błędy i na nowo przemyśleć całą wizję Biblioteczki, po czym wrócić z nową energią, którą zaraża innych! Szczerze mówiąc, uwielbiam to miejsce z jego fioletowym, rozpoznawalnym kolorem i zaskakującymi recenzjami, bo nigdy nie wiem, jaką książkę przeczyta w następnej kolejności - ta różnorodność gatunków literackich na Biblioteczce jest niesamowita i odświeżająca, a tematyczne posty Suomi szczególnie przypadły mi do gustu. Ten blog przeszedł długą drogę i cały czas prężnie się rozwija, stanowiąc dla mnie pewnego rodzaju inspiracje.

Geek Girl z Books by Geek Girl

Ciężko mi się odnieść do całokształtu zmian na Biblioteczce, bo przez ostatni rok różnie bywało z moja bytnością na bloga innych osób. Jednak to, co zawsze mi się w niej podobało, to przejrzystość - zarówno w kwestii wyglądu, nawigacji po blogu, jak i formy recenzji. Podoba mi się to, że masz swój schemat pisania i lekkość pióra. Nie lejesz wody i widać, że wiesz o czym piszesz. Jedyne, co można ewentualnie poprawić to zdjęcia w podsumowaniach - są małe i nie zawsze wyraźne, a jako że jestem wzrokowcem, łatwiej mi dostrzec przeczytane tytuły "na żywo" niż wypisane w poście. Ale to tylko moja uwaga. :D

Martyna z medycy nie gęści, też książki czytają

Biblioteczka Suomi? Trafiłam na nią w momencie powstawania mojego bloga i jak widzicie, zostałam. Czy coś się od tego czasu zmieniło? Szablon! Teraz jest zdecydowanie lepiej, a treści? Lubię Biblioteczkę, bo znajdę na niej recenzje interesujących mnie książek, Suomi czyta jak ja troszkę fantastyki, odrobinę kryminałów - to zdecydowanie mieszanka dla mnie. Wyważona liczba akapitów w recenzji, sprawia, że chętnie im poświęcam czas, nie lubię krótkich opinii, które kończą się pozostawiając czytelnika właściwie z niczym, a te długie, cóż, nie dysponuje zmieniaczem czasu Hermiony, by wszystkie bliżej poznać - to u Suomi są w sam raz. :)

Matylda z Leona Zabookowca

Jeszcze raz bardzo dziękuję wszystkim, którzy zgodzili się napisać kilka zdań o mnie i moim blogu, bo było to dla mnie naprawdę ważne. :) A jeżeli wy również chcecie coś powiedzieć to śmiało piszcie w komentarzach!

PS. Jeżeli ktoś jest zainteresowany to rozpoczynam nagrywanie minivloga blogowo-książkowego na snapie -> @suomensakirjaa

wtorek, 2 sierpnia 2016

Tydzień z Suomi: TOP5 ulubionych pisarzy.


Z okazji pierwszych urodzin mojej Biblioteczki przygotowałam dla was pierwszy w historii istnienia bloga maraton blogowy i nazwałam go Tygodniem z Suomi. W trakcie jego trwania chciałabym przybliżyć wam moją osobę w perspektywie czytelnika i bloggera mimo iż przez ten rok zdążyliście mnie całkiem dobrze poznać, ale mam nadzieję, że niektórymi rzeczami uda mi się was zaskoczyć. W poprzednim poście pisałam o tym, że nie mam ulubionego pisarza, ale wśród tych tabunów, z którymi się zapoznałam jest grupka takich, którzy niesamowicie zapadli mi w pamięć i za każdym razem sięgam po ich książki bez zastanowienia, dlatego w tym poście chciałabym bliżej przedstawić wam ich sylwetki. Kolejność jest całkowicie przypadkowa, ponieważ nie jestem w stanie nawet jakoś szczególnie ich pogrupować.


1. Stephen Edwin King,

urodził się 21 września 1947 roku w Portland i jest jednym z najbardziej poczytnych autorów na świecie. To właśnie on napisał wiele horrorów, które przeszły do klasyki gatunku np. Lśnienie czy Smętarz dla Zwierzaków. Wielokrotnie otrzymywał Nagrodę Brama Stokera i British Fantasy Award. Kilka z jego powieści ukazało się pod pseudonimem Richard Bachman, a obaj synowie w poszli w jego ślady.

Moje TOP3 jego powieści:
  1. Martwa Strefa
  2. Smętarz dla Zwierzaków
  3. Sklepik z Marzeniami

2. Tess Gerritsen,

urodzona 12 czerwca 1953 roku w San Diego. Z zawodu jest lekarzem internistą, ale dzięki odniesionemu sukcesowi swojego pierwszego thrillera medycznego mogła porzucić karierę medyczną i w pełni poświęcić się pisaniu. Jej książki regularnie znajdują się na liście bestsellerów w USA i Europie.

Moje TOP3 jej powieści:
  1. Dawca
  2. Grzesznik
  3. Chirurg

3. Joanne Kathleen Rowling,

urodzona 31 lipca 1965 roku w Chipping Sodbury. Najbardziej znana jest z serii książek o młodym czarodzieju Harrym Potterze. Dzięki swojej książce stała się jedną z najbardziej majętnych osób w Wielkiej Brytanii. Poza tym jest autorką Trafnego Wyboru, wydawanego pod pseudonimem cyklu, który rozpoczyna się od Wołania Kukułki oraz prowadzi stronę internetową poświęconą Harremu Potterowi.

Moje TOP3 jej książek:
  1. Harry Potter i Czara Ognia
  2. Harry Potter i Insygnia Śmierci
  3. Harry Potter i Komnata Tajemnic

4. John Anthony Flanagan,

urodzony 22 maja 1944 roku w Australii. Najbardziej znany jest ze swojej dwunastotomowej serii o Zwiadowcach. Od dziecka marzył o karierze pisarza, ale początkowo pracował w agencji reklamowej jako copywriter. Przez dwie dekady pisał scenariusze spotów reklamowych, następnie trafił do telewizji, gdzie został współtwórcą sukcesu sitcomu Hi dad!. Historię Willa napisał dla swojego syna i początkowo miała to być tylko bajka na dobranoc.

Moje TOP3 jego powieści:
  1. Ruiny Gorlanu
  2. Płonący Most
  3. Ziemia Skuta Lodem

5. Marta Kisiel-Małecka

urodzona 18 października 1982 roku we Wrocławiu. Z wykształcenia polonistka. Zadebiutowała opowiadaniem Rozmowa dyskwalifikacyjna na łamach magazynu literackiego Fahrenheit. W 2010 roku nakładem wydawnictwa Fabryka Słów ukazała się jej debiutancka powieść Dożywocie. Jej druga powieść Nomen Omen została nominowana do nagrody Janusza A. Zajdla.

Moje TOP2 jej powieści:
  1. Nomen Omen
  2. Dożywocie
Tu chyba raczej nie ma żadnych niespodzianek, prawda? ;) A jacy są wasi ulubieni autorzy?


poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Tydzień z Suomi: 25 książkowych faktów o mnie


Z okazji pierwszych urodzin mojej Biblioteczki przygotowałam dla was pierwszy w historii istnienia bloga maraton blogowy i nazwałam go Tygodniem z Suomi. W trakcie jego trwania chciałabym przybliżyć wam moją osobę w perspektywie czytelnika i bloggera mimo iż przez ten rok zdążyliście mnie całkiem dobrze poznać, ale mam nadzieję, że niektórymi rzeczami uda mi się was zaskoczyć. Na pierwszy rzut chciałabym przedstawić wam 25 książkowych faktów o mnie. Będzie to bardzo zdanie, ponieważ chciałabym, żeby ten post był wyjątkowy, a nie jakimś takim odklepaniem liczby przeczytanych książek czy wymienieniem ulubionych. Już teraz siadając do napisania ich mam ogromną pustkę w głowie i wymyślenie ich zajmie mi sporo czasu, a mam do dyspozycji tylko dwa po południa przed wyjazdem, ale dla was podejmę wyzwanie.

  1. Książki są w moim życiu odkąd nauczyłam się czytać, ale nałogowo czytam je od pierwszej klasy technikum, kiedy poznałam swoją przyjaciółkę, która już wcześniej robiła to nałogowo i stwierdziłam, że przecież ja też to bardzo lubię, więc czemu tego nie robię.
  2. Mam na imię Ania, przez co nie lubię Ani z Zielonego Wzgórza, bo kojarzy mi się z przykrymi przytykami z dzieciństwa, kiedy omawialiśmy tę lekturę w podstawówce.
  3. Moją ówczesną najlepszą przyjaciółkę poznałam przez to, że poleciłam katechetce książkę, którą obie kochamy, czyli Miasto Kości, a ona przy tym była, więc rozpoczął się temat i od tamtego czasu regularnie ze sobą rozmawiałyśmy, a teraz nie możemy bez siebie żyć.
  4. Mimo, że nienawidzę zniszczonych książek, uwielbiam chodzić do biblioteki i buszować wśród jej zbiorów. Byłam tam również na praktykach zawodowych, a teraz na wolontariacie i jeszcze zostałam wciągnięta w dyskusyjny klub książki, dzięki czemu mam bardzo dobry kontakt z jej pracownikami oraz fory u pań bibliotekarek, które trzymają dla mnie nowości, jeśli są pewne, że chciałabym je przeczytać.
  5. Marzę o tym, żeby napisać i wydać własną książkę, ale wciąż nie jestem na tyle cierpliwa, żeby godzinami siedzieć przed komputerem oraz mam wrażenie, że nigdy w życiu nie uda mi się dorównać takim pisarzom, jak Stephen King czy J.K. Rowling.
  6. Nie przywiązuję zbyt dużej uwagi do zakładek, nie mam ich zbyt wiele i raczej ich nie kupuję, a bazuję na tym, co dostanę lub znajdę w zakupionych pozycjach.
  7. Chciałabym wracać do ulubionych książek, ale z reguły nie mam na to czasu, bo na półce nad moim łóżkiem czeka powiększający się stos tych, które chcę przeczytać po raz pierwszy.
  8. W mojej rodzinie tylko ja czytam książki w hurtowych ilościach, poza tym mój tata powoli czyta sobie powieści historyczne, a ostatnio spotkałam po dziesięciu latach kuzynkę i okazało się, że ona również kocha czytać.
  9. Jakiś czas temu przestałam czytać opisy książek, żeby nie spojlerować sobie ich zawartości, więc częściej zdarza mi się teraz oceniać książki po okładce, ale wcześniej sprawdzam chociaż jakiego jest gatunku, żeby nie trafić na coś, czego kompletnie nie trawię.
  10. Zawsze ciągnęło mnie do takiej szerszej działalności internetowej, ale nie mogłam znaleźć dla siebie konkretnego miejsca. Spróbowałam z blogiem recenzenckim, spodobało mi się i zostałam już tutaj, chociaż wcześniej mogliście znaleźć moje recenzje pod witryną Książkowa Suomi. Prowadziłam pod nią dwa blogi, a za trzecim razem zdecydowałam się na Biblioteczkę.
  11. Próbowałam z kilkoma rodzajami ustawień książek, ale najbardziej podoba mi się, kiedy moje książki ułożone są alfabetycznie autorami, choć mam bardzo ograniczoną ilość miejsca na nie i w tej chwili kładę książkę na książkę (ale wciąż alfabetycznie!).
  12. Moja przyjaciółka ma misterny plan zakupienia mi wszystkich tomów serii o Zwiadowcach, których niesamowicie kocham, więc prezentem na każde święte i urodzin jest jak na razie jeden tom. Obecnie mam już dwa. 
  13. Oprócz czytania i pisania uwielbiam również robić książkom zdjęcia, które umieszczam na swoim instagramowym koncie, jak robi pewnie większość obecnych bloggerów.
  14. Bardzo chciałabym móc rozmawiać o książkach z różnymi ludźmi, ale niestety jestem okropnie nieśmiała i boję się odezwać pierwsza, dlatego założyłam bloga i staram się dużo udzielać podczas spotkań klubu książki.
  15. Większość osób mówi, że nie czyta dla statystyk, ale ja lubię wiedzieć dokładnie ile przeczytałam w ciągu jakiegoś czasu i wszystko to zapisuję na swoim koncie w portalu lubimy czytać, żeby potem wszystko sobie podsumować (umysł ścisły, he he).
  16. Chciałabym w przyszłości zostać grafikiem komputerowym i w najlepszym przypadku projektować okładki książek. Można powiedzieć, że jestem na dobrej drodze do spełnienia tego marzenia, ponieważ wybrałam odpowiednią szkołę średnią i umiem już posługiwać się trzema programami graficznymi, więc studia nie są mi koniecznie potrzebne.
  17. W te wakacje pokochałam czytanie w nocy, ponieważ jest tak cicho i nikt mi nie przeszkadza, dzięki czemu mogę całkowicie zatopić się w lekturze. Teraz uważam, że to genialna pora na czytanie, chociaż wcześniej nie umiałam tego robić, bo zasypiałam z książką w rękach albo byłam tak zmęczona, że nie mogłam się na niczym skupić.
  18. Często, kiedy zaczynam czytać, dla jeszcze lepszego umilenia chwili przy lekturze, robię sobie herbatę, ale potem o niej zapominam i przypomina mi się dopiero, jak w końcu oderwę wzrok od książki, żeby np. sprawdzić godzinę, co często następuje po bardzo długim czasie
  19. Nie mam ulubionego gatunku literackiego, autora ani książki, ponieważ przeczytałam w życiu tyle pozycji z tylu różnych gatunków, autorstwa tylu różnych autorów, że nie jestem w stanie tego ocenić. Na sto procent mogę jedynie powiedzieć, że nie czytam literatury erotycznej i historycznej, a jeszcze jakiś czas temu literatury klasycznej, ale to moje lektury szkolne więc chcąc nie chcąc jakieś czytam, i ostatnio zaczynam się przekonywać do klasyki współczesnej jak np. Rok 1984 czy Mistrz i Małgorzata.
  20. Lubię czytać w komunikacji miejskiej, ale rzadko mi się to zdarza, ponieważ zbyt wiele rzeczy wtedy mnie rozprasza. Musi to być naprawdę wciągająca lektura, żebym ja nie zwracała uwagi na to, co dzieje się dokoła mnie.
  21. Ograniczam sobie ilość serii, których kupowanie rozpoczynam do momentu, aż nie skończę kupować tych, które rozpoczęłam, bo mam ich całkiem sporo, jak na tak niewielką kolekcję.
  22. Chciałabym rozpocząć czytanie książek po angielsku, ale moje umiejętności językowe nie są jeszcze na tyle dobre, więc kiedy wydawnictwo Colorful Media zgłosiło się do mnie z propozycją recenzowania magazynów do nauki języka chętnie się na to zgodziłam.
  23. Zdarza mi się po kilkudziesięciu stronach porzucić lekturę jakiejś książki, ponieważ mi się ona nie podoba i nie chcę tracić na nią czas (z tego powodu często w moich podsumowaniach są same książki z wysokimi ocenami), ale niektóre książki są tak słabe, że sama chce się katować i skończyć je czytać, żeby tylko je zjechać w recenzji.
  24. Z powodu dysleksji do szesnastego roku życia czytałam książki tylko i wyłącznie na głos, bo inaczej nie mogłam się skupić i zrozumieć czytanego tekstu, ale teraz już się tego nauczyłam, dzięki czemu zdarza mi się czytać w naprawdę bardzo mało komfortowych warunkach, jak na przykład przy grupce pięćdziesięciu rozwrzeszczanych dzieciaków.
  25. Prowadzenie bloga książkowego nauczyło mnie, że w życiu trzeba być zorganizowanym, ponieważ niektórych rzeczy nie da się zrobić spontanicznie, tylko trzeba je dokładnie zaplanować, inaczej szybko upadną.
No i to byłoby 25 urodzinowych, książkowych faktów. Mam nadzieję, że dzięki nim dowiedzieliście się czegoś nowego i ciekawego o mnie, a w komentarzach możecie się podzielić jakimś informacjami ze swojego czytelniczego życia. :)

PS. Mam nadzieję, że podoba wam się nowy wygląd!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...