poniedziałek, 5 października 2015

Co w Biblioteczce Suomi piszczy? Serie, które trzeba dokończyć!


Takie moje małe miejsce w internecie i na tym blogu poświęcone mojej biblioteczce - takiej żywej... Choć może to niezbyt dobre określenie, powinnam powiedzieć tej rzeczywistej, materialnej. Mam ochotę opowiedzieć wam nie tylko o tym co w niej mam, ale również o czym to jest, co chciałabym mieć i wiele innych tematów, które wpadną mi do głowy. Pierwszym z nich są wciąż niedokończone serię, bo a) obiecałam sobie nie zaczynać nowych póki nie dokończę tych możliwych do dokończenia i b) wciąż czekam aż wydawnictwa wydadzą kolejne tomy tych, na które niecierpliwie czekam.
A więc oto gwiazdy wieczoru!


Zapoznałam się z tą książką jeszcze przed nagłym zbiorowym buntem i całkowitym hejtem na Czerwoną Królową. Nie wstydzę się przyznać, że mi się podobała, bo przeczytałam ją bez ingerencji innych, dość mocno podobnych pozycji. Była miłym czasoumilaczem, ale nie wniosła do mojego życia nic szczególnie ważnego. I właściwie chcę ją dokończyć tylko ze względu na czystą ciekawość, czy może dalej będzie coś bardziej odkrywczego oraz dla poczucia estetyki zaburzonego przez jeden samotny tom na półce.




O Złodziejskiej Magii opowiadałam już na tym blogu słyszeliście i jak pewnie pamiętacie bardzo mi się podobała, dlatego niecierpliwie czekam na drugim tom tej trylogii, która premierę będzie miał pod koniec tego miesiąca. Chyba nie muszę mówić, że już zamówiłam go przedpremierowo?

A w tej serii (która miała być trylogią :D) jestem totalnie i na zabój zakochana. Może i nie jest jakoś szczególnie odkrywcza i nie ma sobie jakiś wielkich morałów, ale - powtarzam się po raz kolejny - łączy w sobie elementy baśniowe z wizją przyszłości. Kiera Cass w tych kilku książkach spełniła marzenia wielu małych dziewczynek i myślę, że to chyba najbardziej działa na ich popularność ;) Aktualnie oczekują na grudniowe wydanie drugiego z dodatków Królowej i Faworytki oraz ostatni, a zarazem drugi tom o całkowicie odwrotnych Eliminacjach niż te, z którymi mamy do czynienia w przypadku Ameriki. Nie obrażę, jeśli autorka postanowi napisać kolejne pierdyliard tomów.


Aż wstyd się przyznać, że przeczytałam tylko i wyłącznie pierwszym tom tej niesamowitej serii. I to aż dwa razy w życiu - raz z własnej nieprzymuszonej woli, a drugi ponieważ była moją lekturą w podstawówce, dzięki czemu z chęcią do niej wróciłam. Na półce też stoi sobie samotnie Lew, Czarownica i Stara Szafa, a mi zawsze wypadają jakieś ważniejsze książki niż dokupienia Księcia Kaspiana koniecznie w filmowej okładce!





Pierwszy tom otrzymałam w prezencie urodzinowym od przyjaciółki i sama go wybrałam, bo swego czasu zrobiło się o nim bardzo głośno. Dostałam, zapoznałam się i może nie jestem do końca usatysfakcjonowana - czuję niedosyt - to mogę szczerze powiedzieć, że czuję się fanem prozy pani Maas, jak i samej Celeany, a przede wszystkim Chaola. :) Zamierzam poprosić o Koronę w Mroku oraz Dziedzictwo Ognia i zbiór nowelek Zabójczyni, jako prezent gwiazdkowy od rodziców.





Może i ta seria nie jest jakimś dziełem sztuki literackiej, a drugi tom zdecydowanie nie dorównał pierwszemu. W Uprowadzonej zabrakło mi akcji, która bardzo wpłynęła na odbiór Ocalonej. Miałam wrażenie, że wszystko kręci się tylko wokół badań nad wirusem i wątpliwości Tavii w uczuciach własnych, jak i jego samego, w stosunku do Logana. Ona ma swoje wady i zalety, ale naprawdę polubiłam tę książkę i jest mi trochę smutno, że jak na razie wszystko milczy w sprawie trzeciej części.






To też nie jest nic szczególnego. Nic, czym trzeba się bardzo przejmować i pomimo tak adekwatnego tytułu nie ma nawiązań do Alicji w Krainie Czarów. W sumie to mi się nawet nie podobało, ale chcę dać szansę tej serii, bo zewsząd dochodzą mnie słuchy, że Alicja i Lustro Zombi jest dużo lepsze a i sam opis przemawia na jej korzyść. No i przeszkadza mi ten samotny tom.






Seria, której towarzyszy specyficzne uczucie strachu - przerażenie, bo nie wiesz co, kiedy i jak może się zdarzyć. Seria, którą trzeba czytać powoli, żeby nie przeoczyć niczego ważnego. Unicestwienie było genialne i teraz nie mogę się doczekać, aż kupię Ujarzmienie.





No może czasem nie przestrzegam zasady (zwłaszcza, gdy są promocje aghr...), ale te serie na gwałt muszę kontynuować! A u was, jak to wygląda? :)

21 komentarzy:

  1. Ja mam długą listę nieskończonych serii ( to tylko kilka): Harry Potter ( skończyłam na III tomie), Mroczne Materie Pullmana ( na razie tylko jedna przeczytana), Delirium ( tu został mi tylko ostatni tom), Cykl Demoniczny ( tu niedługo zacznę III część czytać), cykl Temeraire Naomi Novik ( dwa przeczytane), Pan Lodowego Ogrodu ( I tom przeczytany) tylko Kroniki Wardstone mi jakoś idą już tomów w tym roku udało mi się przeczytać dziewieć tomów, ale krótkie są i szybko się czyta.
    Obiecałam sobie, że nie zacznę nowych dopóki nie skończę tych, ale znając mnie nie wiem czy się uda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy składa sobie taką obietnicę :D

      Usuń
  2. Ja rzadko w ogóle sięgam po serie. Może żadna jeszcze nie przypadła mi wyjątkowo do gustu. Ale w planach mam serię "Dotyk Julii" i o Marze Dayer :)

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dotyk Julii okropnie mi się nie podobał, a Mara jest genialna!

      Usuń
  3. Ha, też planuję serię Maas jako prezent gwiazdkowy - sama dla siebie :))
    Serię o Czerwonej Królowej również mam w planach kontynuować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety sama sobie prezentów nie robię :)

      Usuń
  4. Ja nie przepadam za seriami. Zaczynam je i rzadko kiedy kończę. Wyjątkiem jest "Młody samuraj",którego kocham.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym przeczytać "Selekcję". (:
    Co do "Opowieści z Narnii" na półce mam tylko pierwszy tom, ale czytałam też chyba dwa inne, ale nie po kolei. Z tego co pamiętam "Księcia Kaspiana" nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubie serie i zazwyczaj staram się je kończyć, póki co niedokończone mam tylko szeptem i serię lux. Rywalki mam na swojej liście, ale w dalszym ciągu nie mogę się na nie zdecydować, mam mieszane uczucia co do tej serii ;)
    Pozdrawiam Justyna z  książkomiłościmoja.blogspot

    OdpowiedzUsuń
  7. Powiem Ci, że sam większość z tych serii zacząłem ^^
    1. Ja również przeczytałem CK przed falą hejtów i książka bardzo mi się podobała. *.* Niecierpliwie czekam na kolejne tomy :D
    2. Tej trylogii nie czytałem, ale niedługo zacznę. ^^ Rok temu zacząłem inną trylogię Trudi Canavan ('Erę pięciorga'), ale nie wciągnęła mnie i przestałem czytać... Chociaż ostatnio postanowiłem zamach na Trylogię Czarnego Maga :D
    3. W sierpniu przeczytałem pierwszy tom Selekcji i jestem pod dużym wrażeniem ♥ Z pewnością będę kontynuować tę serię, tym bardziej, że cała jest w mojej bibliotece *.* A wczoraj zacząłem 'Klejnot', który jest bardzo podobny do Rywalek, zarówno jeśli chodzi o tematykę, jak i szatę graficzną. Już od pierwszych stron 'Klejnot' mnie wciągnął i mam nadzieję, że czym dalej, tym będzie coraz lepiej! ^^
    4. Ja też przeczytałem tylko 'Lew, Czarownicę i Starą Szafę', też tak jak Ty: raz dobrowolnie, a drugi dlatego, że była lekturą. Jednak te książki są tak krótkie, że pewnie niebawem skończę całą serię:)
    5. Czytałem tylko 'Zabójczynię', ale 'Szklany tron' od dawna stoi na półce i pewnie niedługo się za niego zabiorę :D
    6. Ja czytałem niestety tylko 'Ocaloną'. Książka szału nie robiła, jednak była przyjemna i ciekawa, dlatego postanowiłem kontynuować tę serię, tylko nie wiem, skąd wytrzasnę drugi tom... :/ Nie mam pierwszego (wypożyczone z biblioteki), a nie lubię nie mieć pierwszego tomu serii. Cyba pobiorę jako e-booka :P
    7. Mam dwie pierwsze części. Pierwszą zacząłem, jednak nie wytrzymałem, bo przez 200 stron 'Alicji w krainie Zombi' nic się nie działo, dlatego przestałem czytać... :/ Ale kiedyś jeszcze podejdę raz do tej serii, bo słyszałem o niej dużo dobrego :D
    8. Są to jedyne pozycję, z którymi nigdy nie miałem styczności... Jednak zaciekawiły mnie okładki i Twój króciutki opis, dlatego trzeba się będzie zapoznać ^^
    Sam też zacząłem wiele, wiele serii, których nie skończyłem... Ale w związku z tym, że nie lubię zaczynać i nie kończyć, postanowiłem, że te serie, które, moim zdaniem, zasługują na uwagę, spróbuję dokończyć xD
    Sorry za taki długi komentarz xD
    Pozdrawiam! :*
    Otwarta księga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz co przepraszać. Wszyscy lubią długie komentarze ^^

      Usuń
  8. Mam kilka zaczętych serii. I ciągle zaczynam nowe, taka jestem straszna :D
    Polecam na pewno doczytanie wszystkich części "Opowieści z Narnii", bo są cudowne!!
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Hm, Szklany tron ogólnie przede mną, ale np. Anioła burz chciałabym zobaczyć już w bibliotece mojej, ale chyba sobie jeszcze poczekam :D
    Selekcja to nie moje klimaty... Narnia jakoś mi się nie podobała...
    Ogółem ciekawa seria! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę miała swojego i jeśli dobrze pójdzie przed premierą <3

      Usuń
  10. Ja też czekam na "Anioła Burz" Trudi Canavan. Uwielbiam tą autorkę. Co do Opowieści z Narnii to przez dłuuugi czas przeczytane miałam tylko 3 częćci, dopiero niedawno nadrobiłam resztę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też chciałabym skończyć Opowieści z Narnii. Do tej pory przeczytałam trzy pierwsze tomy. Reszta czeka na półce na swoją kolej.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja z niecierpliwością czekam na drugi tom ,,Czerwonej Królowej" ❤
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  13. O tak! Kiera Cass może napisać jeszcze tylko pierdyliard tomów, a i tak będę zadowolona. I Henri <3 I jeszcze Złodziejska Magia <3<3 Tak bardzo chcę drugi tom! Co do innych serii czytałam również dwa tomy Opowieści z Narnii. I tyle. Chociaż chcę przeczytać jeszcze Szklany Tron i Czerwoną Królową.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie komentarz, ponieważ bardzo mnie to motywuje do dalszego pisania o książkach. Pamiętaj jednak, że jest to miejsce na dyskusje na temat posta, a nie spam.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...