sobota, 5 grudnia 2015

Podsumowanie listopada

Aż chciałabym powiedzieć, że nareszcie! Nareszcie skończył się listopad i chyba mogę odetchnąć z ulgą, żeby zaraz znowu spiąć się do roboty - wiecie kończyć się semestr, a ja właściwie żyję na czwórkach, jakieś jednej-dwóch piątkach i dwóch trójach.... To zdecydowanie za mało, a już powoli mam dość. Dość tego ciągłego narzekania, że się uczymy, że się nie nadajemy do tej szkoły. Może nie bezpośrednio do mnie, ale do całej klasy (jakbyście nam w zeszłym roku nie walnęli ch*jowych nauczycieli to byłoby sto razy lepiej) Byłam właściwie cały czas zabiegana - a to nauka, a to pisanie postów, a to skoki - których właściwie w listopadzie chyba nie doświadczyliśmy, bo była albo odwoływane ze względu na warunki albo loteryjne - i nie mogłam znaleźć czasu na takie porządne zagłębienie się w książkę. Na koniec jeszcze wpadło rozpoczęcie czytania lektury, którą czyta mi się strasznie wolno, ale w sumie mi się nawet podoba.
No i jeszcze z takich krótkich ogłoszeń z mojej codzienności to przegraliśmy jednym punktem mecz matematyczny z I Liceum Ogólnokształcącym w Kościerzynie, a olimpiada przedsiębiorczości była jednak w grudniu (była, bo była w ten czwartek!). W najbliższym czasie muszę odwiedzić mojego pana doktora, co liczy się z kolejnym oddaniem krwi do badań. Mam też nadzieję, że grudzień będzie choć ciuteczkę lżejszy.
Musicie mi wybaczyć jakość niektórych postów, a przede wszystkim liczne literówki, albo niezbyt dobrane zdjęcia, ale w pewnych momentach desperacko próbowałam utrzymywać systematyczność bloga. Jedyną nowością była chyba jedynie tylko taka mała, blogowa zabawa Polecajka, a poza tym chyba wszystko zostało po staremu... No może jeszcze poznaliście książki, które chciałabym przeczytać zimą. I nie, jeszcze żadnej nie dorwałam ani nawet nie zaczęłam czytać. :( Dużo różnych fajnych rzeczy planuję na grudzień. Jedną z nich poznacie już w ten poniedziałek!
Statystki... Na początku myślałam, że nie utrzymają poziomu poprzedniego miesiąca, ale rzutem na taśmę udało się dorównać październikowi, więc jest dobrze! A tym samym przejdźmy do statystyk książkowo liczbowych:

         Książka miesiąca:
Przeczytane:
Canavan Trudi Anioł Burz 8/10
Weeks Brent Drogia Cienia 5/10
Ćwiek Jakub Kłamca 10/10
Oliver Jana Córka Łowcy Demonów 8/10

Plany czytelnicze na październik:
Żeromski Stefan Przedwiośnie
Cass Kiera Królowa i Faworytka
King Stephen Podpalaczka
Link Charlotte Gra Cieni
Winterson Jeanette Kamienni Bogowie
Świdzieniewski Wojciech Kłopoty w Hamdirholm
Lehtolainen Leena Na złym tropie
Greps Daniel Objawienie
Frost Mark Paladyn. Proroctwo
Wells Dan Partials. Częściowcy
                                                       Yancey Rick Piąta Fala
                                                           Huberath Marek S. Portal zdobiony posągami
                                                        Zink Michelle Proroctwo Sióstr


Tymczasem na blogu:

Wyświetleń: 9008
Opublikowanych komentarzy: 946
Obserwatorów: 81
Recenzji: 3
Pozostałych postów: 7
      
Moje plany grudniowe są zdecydowanie zbyt ambitne, ale co tam! Mów się raz kozie śmierć, najwyżej znowu wybiorę się do biblioteki zanim przeczytam wszystko. A wam jak poszło? Co przeczytane? Co planujecie przeczytać? :)

PS. Zapomniałabym wspomnieć, że będę mieć praktyki w bibliotece! ♥

7 komentarzy:

  1. Uuuu... "Przedwiośnie". Też mnie to niedługo czeka. :D

    Powodzenia! ;*
    czytanienaszymzyciem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę, że masz za sobą "Anioła burz", bardzo chciałabym przeczytać tę książkę, ale zawsze w ostateczności sięgam po coś innego ;P
    Życzę Ci zrealizowania planów na grudzień - obejmują wiele naprawdę ciekawych powieści.
    Przyjemnej lektury ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie bardzo denerwują lektury szkolne. Postanowiłam, że żadnej nie przeczytam i uparcie się tego trzymam (a później słyszę, że bardzo dobrze się przygotowałam i jako jedyna czytałam O.o) i doszły do tego konkursy i nerwy mi już powoli puszczały, ale na szczęście w końcu cała męczarnia się skończyła ;)
    A dzisiaj skoki! Mam nadzieję, że będą udane, bo ostatnio w Kuusamo była klapa- zresztą jak zwykle ;)

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Listopad był okropnym miesiącem - połowę przechorowałam i teraz czeka mnie nadrabianie zaległości :/ Grudzień pod względem nauki nie zapowiada się wcale lepiej, ale może znajdę więcej czasu na czytanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje mi się, że pogoda odbija się na czytaniu :D
    Pozdrawiam serdecznie ;)
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Od jakiegoś czasu czaję się na na Kłamcę :) jednak najpierw zabiorę się chyba za Chłopców, którzy grzecznie czekają już na półce :D Tyle się dobrego słyszy o tym Ćwieku, że aż żal nie sprawdzić czy faktycznie jest taki dobry :)

    Pozdrawiam :)
    http://mybooktown.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie komentarz, ponieważ bardzo mnie to motywuje do dalszego pisania o książkach. Pamiętaj jednak, że jest to miejsce na dyskusje na temat posta, a nie spam.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...